PPK jeszcze nie weszły w życie, a już są z nimi problemy

Ustawy pisane „na kolanie” i wprowadzane zbyt szybko w życie to już norma. Brak odpowiednich konsultacji w toku legislacyjnym sprawia, że te prawne buble są potem zmieniane w nieskończoność. Nie inaczej jest z głośnymi już Pracowniczymi Planami Kapitałowymi, czyli projektem mającym na celu odkładanie na emeryturę solidarnie przez pracowników i pracodawców. Jeszcze nie weszły w życie, a już budzą spore wątpliwości.

Na czym polega PPK?

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, przypominamy. Pracownicze Plany Kapitałowe polegają na tym, żeby lekko przymusić Polaków do odkładania na emeryturę. Projekt będzie przez najbliższe 2 lata wprowadzany sukcesywnie w firmach o wskazanej liczebności zatrudnionych. Na emeryturę będą odkładać sami pracownicy, którzy mają do wyboru zakres od 2 do 4% zarobku. O tyle pomniejszy się ich miesięczna wypłata netto.  Drugą część dołożą pracodawcy, przy czym obligatoryjne jest 1,5% a dobrowolne dodatkowe 2,5%. W sumie można uzbierać wspólnymi siłami 8% dochodu odkładane co miesiąc na przyszłą emeryturę. Dla tych, którzy przystąpią do PPK, premię przewidział też sam pomysłodawca czyli rząd. Dołoży nam po 250 zł.

PPK mogą być sprzeczne z zapisami konstytucji

To poważny błąd, który bada obecnie Rządowe Centrum Legislacji. Sprawa dotyczy równości obywateli wobec prawa, którą konstytucja zapewnia w art. 32. W jego kontekście dużą wątpliwość budzi niejednorodny czas uruchomienia PPK w firmach różnej wielkości oraz jednostkach budżetowych. Różnica w terminie wdrożenia PPK u różnego rodzaju pracodawców może wynosić nawet dwa lata. Przez ten czas pracownicy niektórych firm odłożą już sporą kwotę i otrzymają wsparcie rządu, a inni na takie odkładanie na emeryturę będą musieli długo poczekać.

Kolejną wątpliwość budzi nierówny dostęp poszczególnych TFI do możliwości operowania pieniędzmi Polaków gromadzonymi w ramach planów kapitałowych. PFR TFI zostało „wyznaczoną instytucją finansową”, która ma o wiele większe kompetencje, nie musi mieć wpisu do rejestru PPK i tym samym, nie może zostać z niego usunięte. Może natomiast przejmować automatycznie aktywa zarządzane przez TFI, które z jakiegoś powodu ulegną wykreśleniu z rejestru.

Te i inne zarzuty Rządowego Centrum Legislacji w kwestii konstytucyjności nie przyniosły jednak zmian w projekcie, a jedynie wyjaśnienie i głębsze uzasadnienie zapisów. Stopniowe wprowadzanie Pracowniczych Planów Kapitałowych w firmach różnej wielkości wynika z rozmiaru i ogromnego zakresu projektu. To samo uzasadnienie zastosowano w kwestii ustawowej roli PFR TFI. Ustawodawca uznał, że skala projektu i jej komercyjny wymiar wymagały powołania takiej właśnie wiodącej instytucji finansowej.

Inne wady PPK i zmiany

Pracownicze Plany Kapitałowe mają także inne wady. W czasie konsultacji w wątpliwość poddano zbyt słabe zabezpieczenie prywatności środków zgromadzonych na kontach PPK. Zarzut ten wynika z obaw spowodowanych złymi doświadczeniami z OFE. Proponowane zmiany miałyby wzmocnić zapisy prawne upewniające Polaków, że nie będzie żadnego „skoku na kasę” w wyniku czego stracą zgromadzone środki.

Zmianie ulegną też stawki składek przewidziane dla najmniej zarabiających. Zrezygnowano z obligatoryjnego progu 2% i osoby, które osiągają dochody poniżej 2100 zł będą mogły odkładać 0,5%. Stawkę będzie można w każdej chwili podnieść dobrowolnie.

Zmieniono także zapis dotyczący obowiązku składania kolejnych deklaracji o uczestnictwie w PPK. W poprzedniej wersji należało robić to co dwa lata, obecnie już co cztery. Zlikwidowano także niejasny zapis o odpowiedzialności karnej dla pracodawców „zniechęcających” pracowników do przystępowania do PPK, ponieważ nikt nie umiał sprecyzować jak takie zachowanie miałoby wyglądać w praktyce i kto miałby to oceniać. Te i inne zmiany mają zostać wprowadzone do końca wakacji, jednak czy tak będzie i jakie jeszcze problemy ujrzą światło dzienne, czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *